Tylko Polska liberalna może być solidarna


Ludwig von Mises: "Ludzie są i na zawsze pozostaną nierówni. (...) Nie jest w ludzkiej mocy, uczynić Murzyna białym. Ale można przyznać mu te same prawa co białemu i w ten sposób dać mu możliwość takich samych zarobków, jeśli tylko będzie tyle samo z siebie dawał."

Jest to racjonalne podejście do rzeczywistości. Jedynym poziomem równości - jaki państwo może zagwarantować obywatelom - jest równość wobec prawa. Natomiast socjaliści (np. PiS) proponują, żeby przy pomocy instrumentów jakimi dysponuje państwo niwelować różnice w dochodach obywateli. Jest to zabieg niesprawiedliwy, bezsensowny i bardzo szkodliwy.

Niesprawiedliwy, bo skoro wszyscy obywatele są równi wobec prawa - dlaczego Ci którzy są bardziej pracowici i pomysłowi mają płacić procentowo wyższe podatki (i te oficjalne, i te ukryte)? Jest to stosowanie kary zamiast nagrody.

Niwelowanie różnic w dochodach przy pomocy instrumentów państwowych jest całkowicie bez sensu. Ludzi zamożnych jest stosunkowo mało, dlatego pozbawienie ich rzekomej nadwyżki dochodów i podzielenie jej na ogromną liczbę mniej zamożnych - powoduje, że Ci pierwsi tracą, w znacznym stopniu, zdolność do inwestowania, natomiast poprawa sytuacji materialnej tych drugich jest śladowa i następuje tylko w początkowym okresie, bowiem ograniczenie środków inwestycyjnych musi spowodować również zmniejszenie środków do kolejnego podziału.

W historii nigdy nie zaistniał układ polityczny, który by pozwolił na realizację pełnego programu liberalnego. Najbliższym liberalizmowi był system gospodarczy funkcjonujący pod koniec XVIII i na początku XIX wieku w przemysłowych państwach Europy, USA, a także zamorskich posiadłościach angielskich. Chociaż funkcjonowanie idei liberalnych było krótkie i ograniczone - pozwoliło na niespotykany dotąd rozwój gospodarczy, a w konsekwencji pozwoliło obywatelom na wielokrotne pomnożenie środków do życia. W okresie poprzedzającym wybuch I wojny światowej zwykłym robotnikom żyło się lepiej i dostatniej niż szlachcie w niewiele wcześniejszych czasach. Mogli na znacznie wyższym poziomie zaspakajać podstawowe potrzeby życiowe, kształcić dzieci, rozwijać się intelektualnie, uczestniczyć w życiu kulturalnym. Liberalny dobrobyt miał też inne pozytywne aspekty, jak znaczne zmniejszenie śmiertelności niemowląt, czy wydłużenie średniego czasu życia. Warto zaznaczyć, że te pozytywne aspekty realizacji programu liberalnego nie dotyczyły wyłącznie wybranej klasy społecznej.

W Polsce - żeby podważyć sens programu liberalnego - podaje się z przeszłości przykłady nieudanych działań, które były wdrażane w wyniku zgniłych kompromisów ograniczających lub (może nawet częściej) likwidujących ich liberalny charakter i nazywa się je liberalnym eksperymentem.

Musimy sobie natychmiast uświadomić, że do szybkiego rozwoju i dobrobytu prowadzi tylko jedna droga - droga wolności. Dlatego sprawne państwo musi systematycznie ograniczać swoje funkcje gospodarcze; musi koncentrować się na ochronie własności prywatnej i stosowaniu zasad uczciwej konkurencji; musi być autorytetem, który wymusza bezwzględne przestrzeganie prawa i zasad porządku publicznego. Trzeba dążyć do tego, żeby państwo kreowało warunki sprzyjające tworzeniu nowych, a nie utrzymywaniu - za wszelką cenę - wątpliwych miejsc pracy w nierentownych przedsiębiorstwach. Od państwa obywatele oczekują jedynie odpowiedniego klimatu do indywidualnego rozwoju i uczciwego bogacenia się. Kształtowanie się takiego klimatu wzmocni rezygnacja z podatku progresywnego, który stawia państwo w roli Janosika i niesłusznie niweluje różnice pomiędzy osiągnięciami poszczególnych ludzi.

Podatek liniowy jest sprawiedliwy, ma zdecydowanie pozytywny wpływ na rozwój gospodarczy, a także znacznie upraszcza kosztowną procedurę rozliczeń i kontroli.

Obecnie - w wyniku ignorancji lub celowo - przelicza się ludziom efekty ewentualnego wprowadzenia podatku 3 x 15 - tak jakby gospodarka i dochody obywateli były cegłami, od których odłupuje się, bądź dokleja jakieś kawałki zwane podatkiem. Gospodarka jest dynamiczna, a podatki są mechanizmem, który może oddziaływać na nią w różny sposób. Są to procesy bardzo złożone i może być np. tak, że jeżeli chleb obecnie (7% VAT) kosztuje 1 zł. - to wcale nie musi przy 3 x 15 kosztować 1,07 zł. Chleb może być tańszy, ponieważ piekarz dotąd płacił 22% VAT za prąd - teraz będzie płacił 15%; on i jego dostawcy płacili za benzynę 22% VAT - teraz 15%; podobnie jest z telefonami. Do tego dochodzą inne koszty, które musi ponosić prowadząc działalność gospodarczą, a które obecnie opodatkowane są stawką VAT wyższą o 7%.

Zatem POLSKA SOLIDARNA - TO POLSKA LIBERALNA, w której każdy pracując dla siebie przyczynia się do rozwoju kraju. Jego wynagrodzenie jest adekwatne do włożonej pracy, uzdolnień, pomysłowości... POLSKA SOLIDARNA - TO NIE JEST POLSKA JANOSIKOWA. Polska janosikowa TO POLSKA ZBÓJECKA.



Zbigniew Karbownik